Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Akceptacja. "Bez mojej zgody". Spodnie w rozmiarze M. A jutro lecę do Londynu! /6.


~ Odwiedzili: 1703 ~
~ Strona Główna ~ Księga Gości ~ Dodaj do Księgi ~ Ukochaj ~
~ Zapomniane: 2011 VII V ~


Akceptacja. "Bez mojej zgody". Spodnie w rozmiarze M. A jutro lecę do Londynu! /6.


A przedwczoraj nadszedł ten Dzień. Dzień, w którym spojrzałam w lustro i stwierdziłam, że akceptuję siebie. W którym stwierdziłam, że w jakiś sposób spełniam już swoje oczekiwania względem mojej osoby. Że mogę ze sobą ŻYĆ i nie ryczeć po nocach.

A wczoraj zostałam wspaniale wkurwiona. Nie wiedziałam, że jedno zdanie może tak człowieka zdenerwować. "Mój kolega mówi, że nie umawia się z dziewczynami z nadwagą". Jakbym ja się chciała z kimś w ogóle umawiać. Jakby którekolwiek z tych dzieci mnie kiedykolwiek widziało.

Twój wskaźnik BMI wynosi 23.8.
Brawo! Masz idealną masę ciała.

Czyli już NIE mam nadwagi. To, co widzę w lustrze to inna sprawa, ale jak już mówiłam, akceptuję to. Wkurzyłam się w imieniu tych wszystkich osób, które tą nadwagę mają. Wspaniałych osób, których kilka kilogramów więcej nie powinno nikomu przeszkadzać. Nie powinno przeszkadzać IM w normalnym życiu. Wkurzyłam się w imieniu tej osoby, którą BYŁAM.

Czytam obecnie "Bez mojej zgody" Jodi Picoult. Oglądałam już film, ale książka jest o wiele lepsza (a film też był niczego sobie). Dziękuję Bogu (sprawę mojej wiary zostawmy na inny raz, dziękuję i tyle) za to, że jestem zwyczajna. I mam zwyczajną rodzinę. Jesteśmy tacy cholernie zwyczajni i to jest takie zajebiste.

Ale no. Wczoraj byłam też w kinie z E na Harrym Potterze. Było fajnie. Cholera, było kompletnie niekanoniczne, ale było zajebiście. Draco <3 Sev <3

A potem byłam z rodzicami na zakupach. Mama kupiła w Almi Decor serwis do kawy, bo cholerny teść przyjeżdża. (Wrrr). A ja mam szybkoschnący ręcznik (^^), portfel z Croppa, spinkę do włosów i Spodnie, również z Croppa. Mrr, moje spodnie. A E sądziła, że nie ma na świecie bardziej obcisłych spodnie niż moje stare rurki z House'a. Czarne, piękne. Czarne, jak prawie wszystko co mam. I rozmiar M. To jedna z ich największych zalet. Mam spodnie w NORMALNYM rozmiarze. I to jest piękne.

Jutro wyjeżdżam na kurs językowy do Londynu. Tak, jadę kupować pocztówki z Tamizą i miniaturki Big Bena. I oczywiście się uczyć, szlifować język. Ale trzymajmy się tych pocztówek z Tamizą. ;D

Wylatuję jutro o 13. Wrócę za dwa tygodnie. Będzie fajnie, prawda? Tak, optymizm. Już prawie zapomniałam, co to takiego. Bye! :*


Joyie ~ 23.07.11 ~ 13:32 ~ [Powrót] ~ Skomentuj




Gratuluje dojścia do własnego celu i samo akceptacji przede mną jeszcze daleka droga..
Po za tym udanej podróży no i załapania języka i miłego zwiedzania bo pewnie i bez tego by się nie obyło??

Ja pracuje w Londynie ale jak wrócę do pl chce tak samo jak Ty szlifować język i próbować tu dalej chodź jest coraz ciężej ale mimo wszystko jako tako jeszcze się opłaca-pozdrawiam Paula

~ bez podpisu ~ http://krysztalowy-aniool.blog4u.pl/ ~ 23.07.11 ~ 13:51 ~






come on... crush me like a flower, rusted from the rain.
come on... strip me of my powers, beat me with your chains.
and if... i'm the king of cowards you're the queen of pain!
i'm rusted from the rain, i'm rusted from the rain...



~ Lay by J. ~ Picture. ~ Song: Billy Talent Rusted from the rain ~